3 listopada 2015

Ajurwedyjski krem na problemy skórne - KAILAS

Witam Was Słoneczka .

Dziś chcę Wam przedstawić bardzo ciekawy i uniwersalny krem z  z himalajskich ziół, który otrzymałam w ramach współpracy z firmą  Ayurverdik.






Kailas jest wyjątkowo skuteczny przy pielęgnacji skóry z tendencją do: łuszczycy, grzybicy, egzem, hemoroidów, trądziku różowatego, oparzeń, przebarwień, pęknięć, odleżyn, opuchnięć, naciągnięć oraz bólu.


Łagodzi skutki ukąszeń owadów, otarć, skaleczeń oraz podrażnień skóry po goleniu i depilacji. 





Krem przeciwdziała wszelkiego typu zanieczyszczeniom skórnym, takim jak:
  • trądzik,
  • pryszcze,
  • kurzajki,
  • wypryski i wysypki  alergiczne.






Zacznijmy od składu:

Shorea Robusta - działa przeciwgrzybicznie, pomaga w krwawiących hemoroidach, wrzodach, chorobach skóry i odmrożeniach.

Cissampelos Pareira - zmniejsza krwawienie, działa antywirusowo, antybakteryjne, przeciwtrądzikowo, posiada właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne, antyseptyczne.

Tribulus Terrestris - posiada właściwości regenerujące (regeneruje uszkodzone tkanki), ożywcze, działa antyoksydacyjnie (odtruwająco), działa relaksująco na skórę.
Cyndon Dactylon - łagodzi skutki skaleczeń i ran, jego właściwości są pomocne przy krwawiących wrzodach. Zioło ma właściwości ściągające.

Azardirachta Indica - działa przeciwgrzybicznie, przeciwpleśniowo, ściągająco, antybakteryjnie, antywirusowo, bardzo pomocna w chorobach skóry tj. czyraki i wrzody.

Camphor - działa antyseptycznie, przeciwzapalnie, przeciwgrzybicznie, pomaga w chorobach skóry. 

 Cocos Nucifera (Olej kokosowy) - działa bakteriobójczo, wspomaga leczenie zapalenia dziąseł, świerzbu, ropni, obrzęków, łagodzi wysypki alergiczne, stłuczenia, działa zmiękczająco - wnika głęboko w skórę.

Santalum Album (Olej sandałowy) - stosowany do wspomagania leczenia chorób skórnych zwłaszcza pochodzenia bakteryjnego, pomaga przy oparzeniach i poparzeniach słonecznych (działa schładząjąco), posiada właściwości dezynfekujące, antyseptyczne, niweluje uczucie pieczenia, przydatny przy wrzodach. 

Aqua Calcis - korzystna przy miejscowym leczeniu trądziku, zwłaszcza odmiany trądziku różowatego oraz wypryskach skórnych, działa antyseptyczne, posiada właściwości odkwaszające, stosowana miejscowo w stanach zapalnych skóry i błon śluzowych, owrzodzeniach itp., pomaga przy oparzeniach.








Opakowanie :

Do testów otrzymałam produkt w niewielkiej, 20 gramowej tubce. Tubka wraz z ulotką zamknięta jest w kartoniku o bardzo przyjemnej szacie graficznej. Cena produktu o pojemności 20 gramów to około 28 zł , ale można je również nabyć w opakowaniach po 8 gram , których koszt to około 18 zł - dobra opcja dla kogoś , kto chce przetestować produkt:)
Tubka zaopatrzona jest w spory otwór , dzięki któremu z łatwością wydobywa się produkt.


Zapach i Konsystencja:

Jest to biało beżowy krem o bardzo charakterystycznej gęstej konsystencji, która się przy smarowaniu rozwarstwia. Zapach jest typowo ziołowy , dla kogoś kto nie lubi tego typu zapachów , może być troszkę drażniący :)
Warto podkreślić, że produkt jest 100% naturalny.








Działanie:

Głownie testowałam go na ciążowe niespodzianki i ukąszeniach owadów oraz przy podrażnieniach. Nie mam cery trądzikowej , lecz pod wpływem ciąży hormony buzują i od czasu do czasu zdarzy się , że coś znienacka wyskoczy . Zazwyczaj punktowe produkty sprawiają , że krostka szybciej dojrzewa , bądź wysuszają ją niepotrzebnie. Krem Kalias spełnił swoją powinność w 100% , smarowanie nim wypryski jak by się wchłaniały , nie pozostawiały po sobie żadnego śladu.

Pomimo tego że zrobiło się już chłodniej , komary jak i inne wstrętne owady nadal buszują w zakątkach naszego domu, pomimo smarowania punktowego po ugryzieniu komara , krem nie sprawił aby zaczerwienione miejsce zniknęło , bądź złagodziło obrzęk , ale to nie jest najważniejsze . Ważne jest to że przestało swędzieć , tak więc moim zdaniem i w tym przypadku świetnie sobie poradził .


Odkryłam , że świetnie radzi sobie jako środek łagodzący po depilacji . Czasami niem wiadomo skąd po depilacji wyskakują mi małe krosteczki , oraz skóra jest podrażniona , pewnie to pośpiech , mając małą widownie czasami w łazience , człowiek robi wszystko o połowę krócej. Wracając do produktu świetnie radzi sobie z podrażnieniami , daje Nam uczucie odświeżenia i pieczenie znika , tak więc jako środek łagodzący spisuję się na medal .


Podsumowując produkt , dobry , wydajny , a co najważniejsze w 100% naturalny .
Spisuje się tak samo świetnie u Dzieci jak i u dorosłych . Mały minus za zapach , lecz czy to naprawdę jest najważniejsze, ależ nie najważniejsza jest skuteczność :)











Możecie go znaleźć w sklepach zielarskich, aptekach lub w internecie :)

Znacie ten krem? Lubicie? Jak się u Was sprawdził , chętnie poczytam . 









23 komentarze:

  1. Nie znam go ale o nim słyszałam. Zastanowię sie nad nim bo zawsze mnie jedyna cos pogryzie...
    Buziaczki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie uniwersalne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chętnie stosowała bym go na te trądzikowe niespodzianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo ciekawe! Ja na jesień/zimę zawsze mam problemy skórne. Musze się przyjrzeć temu kremikowi uważniej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W razie konieczności z pewnością go zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakres działania kremu jest bardzo obszerny.Jak już wspomniałam swojej tubki jeszcze nie otworzyłam.Muszę koniecznie go przetestować oczywiście jak zajdzie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałas nominowana do LBA: http://justynazybert.blogspot.com/2015/11/liebster-blog-award-2015.html Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kupić ponieważ sporo osób chwali:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo o nim słyszałam ale nie miałam okazji testować :) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Great review!!!
    Would you like to follow each other? let me know...
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam, ale wiele dobrego o nim czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro radzi sobie świetnie z krostkami po depilacji to chyba go zakupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Great post dear!

    Please click on the link on my post
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/11/pink-fur.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo o nim czytałam i moze wreszcie spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze! nie słyszałam jeszcze o tym specyfiku, ja mam skórę atopową więc często szukam i testuję co ktoś poleca :-)! Buziaki Kochanie!

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/2015/11/shein-choies.html

    OdpowiedzUsuń
  16. jeszcze nie słyszałam o nim, ale chyba skuszę się go przetestować ^^

    http://dominikawozniakfotografia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tym kremie, ale zapowiada się ciekawie.
    nothinghappenswith.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Na trądzik mówisz że może być, ciekawe ile kosztuje i czy na prawdę pomoże, a przynajmniej nie zaszkodzi

    OdpowiedzUsuń