30 października 2015

Perfumy od Perfumik.pl


Witam Was Słoneczka !

W ramach współpracy z Perfumik.pl otrzymałam pięć zapachów (4 damskie oraz jeden męski , który będzie testował mój narzeczony  ) o których niedługo napiszę.






Wraz z perfumerią mamy przyjemność przedstawić Państwu  produkty, które różnią się od swoich znanych i światowych inspiracji jedynie niemarkowymi flakonikami.
Flakoniki są małe i poręczne, dzięki czemu są praktyczniejsze. Można je schować do torebki, marynarki, listonoszki, trzymać w samochodzie.
Oferowane przez perfumerie zapachy inspirowane są najbardziej znanymi zapachami świata.
Zadowolenie Klientów jest dla nich sprawą najważniejszą, dlatego też dokładają wszelkich starań, aby zamówienia były realizowane błyskawicznie, a oferowany towar był najwyższej jakości. Dzięki zaangażowaniu  fachowców, którzy chętnie udzielają porad, zakupy w  sklepie internetowym stają się czystą przyjemnością.


Tak więc Serdecznie zapraszam do przeglądnięcia asortymentu sklepu internetowego.
Zapraszam również do odwiedzenia perfumerii na Faceboku.


27 października 2015

Błyszczyk Shine your lips 013 - JOKO

Hejka!


Dziś przychodzę do Was z jednym z wielu produktem marki JOKO które dostałam jakiś czas temu, w ramach współpracy z Virtual.
Zapraszam..




Błyszczyk SHINE your LILPS z num. 016
Nowe błyszczyki marki JOKO  z serii Shine your lips nie tylko uwydatnią ich urodę, ale też zadbają o ich kondycję. W ich formule znajduje się olej winogronowy i kompleks witamin A, E i F zwanymi witaminami młodości, które sprawiają, że usta wyglądają perfekcyjnie. Olej winogronowy jest także bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych w tym kwasu linolenowego, który idealnie nawilża i odżywia delikatną skórę ust. Lekka formuła kosmetyku sprawia, że jego aplikacja jest łatwa i przyjemna, błyszczyk nie klei się, a po nałożeniu przyjemnie i słodko pachnie. Shine your lips gwarantuje  też pożądany efekt mokrych ust, zapewniając idealny balans między połyskiem, a kolorem. Cena 13 zł.





Moja opinia:
Błyszczyk mieści się w podłużnym, płaskim opakowaniu o pojemności 7 ml. Lekka formuła produktu sprawia, że jego aplikacja jest łatwa i przyjemna.
Zapach jest wyczuwalny, jakby owocowy, ale nie utrzymuje się długo na ustach.
Co do jakości...nie jest zachwycająca, zwyklaczek taki, szału nie ma. Konsystencja jest dość rzadka, nie wtapia się w usta.Nadaje ustom, ładny połysk. Najważniejsze, że nie skleja warg, nie wylewa się . Minusem jak dla mnie jest mnóstwo świecących drobinek , które według mnie sprawiają iż kosmetyk nadaję się do makijażu wyjściowego , niż lekkiego makijażu na codzień, ale to już jest kwestią indywidualną . Podsumowując jestem zadowolona z błyszczyka , chodź wolę zdecydowanie formę pomadki :)





Używałyście błyszczyków firmy JOKO? Jak wrażenia , byłyście Kochane zadowolone?





Zapraszam na stronę producenta KLIK
Oraz stronę na Facebooku KLIK








24 października 2015

Na chłodniejsze dni czapki i kominy od TULAJ


Czuć już jesień, poranki i wieczory są już chłodne, ja jako jeden z większych zmarzlaków już myślę o rękawiczkach. Nasi najmłodsi kiedy muszą iść do szkoły pewnie już niedługo będą musieli chronić głowy i szyję przed chłodami. A oto moje propozycje na cienkie czapki i kominy z dresów ki.



Nikt nie przejdzie obok nas obojętnie jak synek jest ubrany w czapkę i komin od Tulaj.
Od Tulaj otrzymaliśmy dwa urocze  zestawy składające się z czapki i komina.






Teraz przybliżę Wam trochę produkty.






Czapki


Przytulne bawełniane czapki o klasycznym kroju.
Wykonane ze 100% polskiej bawełny.
Uniwersalny rozmiar
Dostępne w wielu kolorach i wzorach.







Komin

"Must have" sezonu, nieodłączny element garderoby, bestseller... 
można by tak długo wymieniać. 
Niezaprzeczalne jest, że cudownie chroni szyję przed chłodem,
jest naturalny, leciutki i bardzo funkcjonalny.

Wykonany ze 100% polskiej bawełny.
Dostępny w kilku kolorach oraz wzorach.




Moja ocena:
Powiem Wam, że te produkty zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Na pierwszy rzut oka już widać, że są dopracowane i bardzo dobre jakościowo! Prezentują się fantastycznie.
Posiadamy 2 zestawy (czapkę oraz komin)  szaro - granatową dla małego Marynarza oraz czerwono- granatową w owoce:). Bardzo mi się spodobał  dobór kolorystyczny obu tych produktów.  Świetnie to wygląda w całości jako zestaw.
Ciekawy i modny design. Materiał z jakiego jest uszyty ten komplet wyróżnia się jakościowo. Lekko się naciąga na główkę, nie rozwleka się, nie mechaci. Kolory są bardzo żywe, natężone. Ubrane dziecko w ten komplecik wygląda bardzo modnie i elegancko.













Strasznie podoba mi się mój synek ubrany w ten komplecik. Jak idziemy na spacer lub spotykamy się z rodzinką to każdy podziwia jego nowy zestaw. Robi wrażenie! Kolorki nasycone, ładny wygląd,  modny krój.

Zarówno czapka jak i komin jest bardzo fajnie wykonana. Nie widać szwów, zaszyć, nie ma gryzących metek. Czapeczka jest dwustronna. Bardzo mi się to podoba.
Uważam, że produkty są świetne! i uniwersalne. Zarówno dla chłopca i dla dziewczynki.
Na stronie znajdziecie ubranka dla dzieci w różnym wieku. U nas czapka i komin sprawdziły się idealnie.
Do tej pory ubierałam synkowi szalik, ale jest on strasznie niepraktyczny. Komin sprawdził się doskonale. Dobrze zabezpiecza szyję dziecka, wiem że dzięki niemu nie zmarznie, a delikatna szyjka nie będzie ciepło otulona. Jest to zestaw zimowo, wiosenno jesienny. 
Jako mama POLECAM!









Zapraszam Was na stronę Tulaj => TUTAJ

Oraz na ich profil na FB => TUTAJ



"Jeśli spodobał Ci się mój artykuł zapraszam do komentowania oraz zostania fanem mojego fanpage - Mamusiowelove "






19 października 2015

Virtual - Velvet Finish Powder - puder matujący




W dzisiejszym poście , coś dla Mamy :) 
Mam skórę z lekką tendencją do błyszczenia się, od jakiegoś czasu, dzięki dobrym kosmetykom, na szczęście już mniej. Mimo wszystko puder matujący jest stale obecny w mojej kosmetyczce. Chętnie jednak sprawdzam różne nowinki i czasem coś przypadnie mi do gustu – puder, który dostałam do zrecenzowania, łapie się na tę kategorię, a jest nim Velvet Finish Powder - puder matujący od Virtual.





Opis Produktu :


Wyjątkowy puder w eleganckiej puderniczce z lusterkiem i przewiewnym miejscem, w którym umieszczona jest wysokiej jakości gąbeczka. 
Wszystkie pudry poddane są procesowi bardzo drobnego rozdrobnienia cząstek, dzięki czemu są tak jedwabiste w dotyku. Zawierają mikro drobinki rozpraszające światło, które sprawiają, że skóra wygląda świeżo i promiennie. 
Dodatkowo zawarte w nich składniki odżywcze chronią i regenerują skórę, pozwalając jej swobodnie oddychać.
Dostępny w dwóch rodzajach:
- Velvet Finish - puder wygładzający. Idealny do wykończenia codziennego 
makijażu, daje efekt jedwabiście gładkiej skóry,
- Pure Mat - puder matujący. Mozaika specjalnie dobranych kompozycji 
pigmentów, doskonale wyrównuje koloryt skóry. 





Moja Opinia:


Zacznijmy od opakowania, które bardzo przypadło mi do gustu, chociaż otwieranie jest dość mało intuicyjne – zdrapałam sobie lakier z paznokcia usiłując podważyć wieczko zanim zorientowałam się, że należy nacisnąć zapadkę . Niewielkie dość puzderko kryje w sobie sam puder, a pod spodem lusterko i mały pojemniczek na dołączony aplikator. W ten sposób nie musimy szukać osobnego lusterka chcąc przypudrować nos w biegu – bardzo wygodne.






Minus – na dnie pudełeczka, pod puszkiem, znajdują się małe otworki. Nie bardzo wiem, czemu mają one służyć – być może, w zamyśle producenta, do osypywania się resztek pudru z aplikatora. Tylko jedynym miejscem, gdzie mogą się one wysypać, jest moja torebka, co mnie średnio urządza...

Odcień pudru, który otrzymałam to 706 Ambra Velvet Finish. Po naniesieniu na puszek trochę się przeraziłam – wyglądał bardzo ciężko i ciemnie. Nastawiłam się na typowy efekt dobrej budowlanki i walnięcia gładzią, ale na szczęście miło się zaskoczyłam – po nałożeniu na skórę puder wtapia się w nią idealnie, lekko ją nawet rozświetla. Daje efekt bardzo subtelny, nie zakryje niedoskonałości – uprzedzam. Za to faktycznie ładnie zmatowi dając naturalny efekt, który moim ulubionym pudrem bambusowym osiągnąć jest ciężej. Nakładany na podkład czy korektor jest lekko ciemniejszy, niż na „gołej” skórze.




A jak z trwałością? Całkiem nieźle – po 4-5 h twarz wciąż jest ładnie matowa, ale całego, intensywnego dnia nie wytrzymuje.

Sam aplikator sprawdza się nieźle, jest mięciutki i nie nabiera (wbrew pozorom) zbyt dużo pudru. Ale nie będę czarować – zdecydowanie lepszy efekt osiągniemy używając pędzla.

Zapach jest lekko słodki i mdławy, ale nie przeszkadza – mnie się nawet podoba.

Pojemność: 12g
Cena: około 12 zł - 16 zł





Zapraszam na stronę internetową KLIK
Oraz stronę Virtual na Facebooku  KLIK





16 października 2015

Bio Oil - Hit czy Kit?

Witam Was!

Nasza skóra przez całe życie jest narażona na wiele szkodliwych czynników.
Poprzez różnego rodzaju urazy jesteśmy narażeni na blizny, w okresie dojrzewania lub podczas ciąży na naszym ciele mogą pojawić się szpecące rozstępy.
Z wiekiem nasza skóra starzeje się i mogą pojawić się na niej przebarwienia.
Na rynku kosmetycznym jest pewien kosmetyk, który pomaga nam uporać się z już zaistniałymi problemami.
A jest nim olejek Bio Oil , który otrzymałam do przetestowania od Bio-Oil Polska.

 Dziękujemy;*










Co mówi o nim producent?   

Bio Oil jest specjalistycznym produktem do pilegnacji skóry. Przygotowany aby pomóc poprawić wygląd blizn, rozstępów i nierównego kolorytu skóry. Jego unikalna receptura, ktora zawiera przełomowy skłądnik PurCellin Oil, jest wywysokoefektywna w przypadku problemu ze skórą starzejącą się i odwodnioną. 



Rekomendowany do użycia w przypadku

* Blizn 
* Rozstępów 
* Nierównomiernego kolorytu skóry 
* Skóry starzejącej się 
* Skóry odwodnionej 

 Oraz codziennej pielęgnacji. 

Odpowiedni na ciało i włosy. Hipoalergiczny. Odpwoiedni dla skóry wrażliwej.

Myślę, że każda z nas znalazłaby mu wiele jeszcze milion innych zastosowań, więc to pozsostawiam Waszej wyobraźni. 






Moja Opinia :


Na samym początku chciałam zakomunikować , iż kobietą w ciąży wolno stosować olejek dopiero stosować w II trymestrze ciąży , iż posiada w składzie pochodną retinolu . Ostrzeżenie oczywiście umieszczone zostało w ulotce .
Otrzymałam go w dobrym momencie , gdyz od 30 tygodnia następuję szybki wzrost maleństwa , a wiąże się z tym napięcie oraz pękanie  skóry , właśnie wtedy pojawiają się rozstępy , które zostają nam już na całe życie .
Ja zaczęłam smarować olejkiem mój już dość spory brzuszek w 6 miesiącu , aktualnie jestem już w połowie 7 :)






Olejek Bio Oil okazał się lekkim i mało tłustawym , bezbarwnym olejkiem o zapachu lawendy , który tak bardzo uwielbiam oraz który tak długo utrzymywał się na moim ciele. Metoda grzania olejku w dłoniach , słabo się sprawdza iż produkt szybko wchłania się w dłonie . Aplikowałam bezpośrednio na brzuch po czym drugą ręką delikatnie rozsmarowywałam na zacnej piłeczce;) Aby zobaczyć efekt po miesiącu stosowania wystarczy smarować brzuszek dwa razy dziennie , oczywiście tyczy się to tak samo twarzy dłoni , czy do czego tam kochane go używacie ...


Ja również używałam go wieczorem do nawilżenia twarzy po demakijażu , iż moja skóra woła o pomoc . W moją pobudzoną  ciążowymi hormonami łojotokową cerę nie wchłaniał się już tak błyskawicznie .

Ze względu na to iż nie smarowałam buzi rano olejkiem , ciężko stwierdzić w jakim czasie od wsmarowania , można nałożyć makijaż , ale myślę że 15-20 minut powinno wystarczyć , taka szybka kawka :)

Oczywiście nie polecam go osobą z cerą wrażliwą , skłonną do podrażnień i uczuleń , iż olejki eteryczne mogą wywołać niepożądane efekty , w moim przypadku nic się nie dzieję , ale zawsze warto wykonać test uczulający przed nałożeniem na większą powierzchnie ciała:)

Zapach Olejku chodź nie jest bardzo mocny, może wywołać nudności u co wrażliwszych mam.







RELACJA NA TEMAT SKUTECZNOŚCI :

BRZUCH : Po miesiącu wmasowywania preparatu 2 razy dziennie : raz rano na suchą skórę i drugi wieczorem po prysznic w wilgotną skórę brzuszka stwierdzam :

* Skóra zdecydowanie jest bardziej nawilżona i jaśniejsza,
* Brak pojawienia się nowych rozstepów , znaczne rozjaśnienie rozstępów z pierwszej ciąży ,
* Mniejsza widoczność blizny po cesarskim cięciu .

Podsumowując :

Jak najbardziej polecam , oczywiście słyszy się na temat tego produktu różnorakie opinie i te negatywne jak i te pozytywne , ale cóż każdy z nas ma inna skórę i na pewno żaden kosmetyk nie zadziała na nas tak samo , ale jak najbardziej warto wypróbować i samemu się przekonać jak olejek Bio Oil zadziała właśnie na Tobie :) Mój brzuszek jest w świetnej kondycji a to dzięki olejkowi iż w pierwszej ciąży zasypywał mnie narzeczony kremami , mleczkami , balsamami , a rozstępów , niestety nie uniknęłam i zostało ich dość sporo, które dzięki olejkowi stały się mniej widoczne , oczywiście nie liczyłam na to iż znikną całkiem , ponieważ na to są znikome szanse ...


TWARZ: Znacznie jaśniejsza , przebarwienia zniknęły , zmiany stają się mniej widoczne , co mnie niezmiernie cieszy . Nie ma co się rozpisywać , jak dla mnie produkt jest zdecydowanie pozytywny i naprawdę działa !!


Zapraszam na stronę Facebooka producenta: Bio Oil Polska
Oraz stronę internetową : Bio Oil Polska


Stosowałyście Bio Oil ? Jak się u WAS sprawdzał ? Spisał się czy raczej wylądował w koszu?



Buziaki Kochani !!!;*

8 października 2015

Kreatywnie i Smacznie (to co dzieci lubią najbardziej) - Chocolate Picture Maker.

Dzień Dobry Kochani ;*


Jak już wiecie, zabawa w rozwoju dziecka nie pełni tylko funkcji relaksacyjnej. To również bardzo ważny sposób edukacji i zdobywania nowych umiejętności.
Zabawa w rozwoju dziecka odgrywa ogromną rolę, której nie należy sprowadzać wyłącznie do przyjemności i rozrywki. Nie ma lepszego sposobu na naukę, niż właśnie poprzez zabawę! 

Dziś chciałam Wam przedstawić , coś dla smakoszy czekolady. Mianowicie "Chocolate Picture Maker", czyli zestaw do tworzenia własnych obrazków z czekolady, które możemy potem zjeśĆ,  który otrzymaliśmy w ramach współpracy od przemiłej Pani Ewy ze sklepu DZIELNICA DZIECI .
DZIĘKUJEMY;*








Mój zestaw składa się z 4 saszetek białej czekolady 20g, 4 saszetek z ciemną czekoladą 10 g oraz 4 saszetek czekolady mlecznej 50 g oraz 4 tacek na czekoladę , 4 kartki ze wzorami , ulotki oraz instrukcji krok po kroku :)












Podsumowanie :

Przede wszystkim zestaw rozwija u dziecka zdolności manualne oraz kreatywność . Świetnie sprawdzi się jako prezent , na pewno zadowoli niejednego miłośnika czekolady . Jest to idealny sposób na spędzenie czasu wspólnie z rodziną . Jak to się mówi , brudne dziecko to szczęśliwe dziecko, a w kwestii czekolady sprawdza się idealnie :)

Dzięki temu, że do zestawu dołaczone są 3 rodzaje czekolad możemy stworzyć piękne napisy, rysunki z szablonami lub też bez nich. 

Jednym słowem - polecam każdemu :)




A oto nasze arcydzieła:)




A tu przedstawiamy jak Krystianek zachwycał się przepyszną ,delikatną  czekoladą :












Tutaj możecie nabyć taki sam zestaw w cenie 38 zł : >KLIK<

Zapraszam do sklepu internetowego Dzielnica Dzieci , w którym znajdziecie wszystko co jest potrzebne dla Mamy i Dziecka:  >KLIK<

oraz na stronę Facebooka :   >KLIK<