23 września 2015

Babka piaskowa o aromacie cytrynowym - wspólne pieczenie ;)


Nasz mały 2-letni Krystianek jak każdy maluch lubi naśladować swoich rodziców, a ponieważ spędza ze mną niemal calutki dzień oczywiście najbardziej lubi naśladować mamę. Odkąd zaczął  ten etap najlepszymi zabawkami są przybory kuchenne - wałek, łyżeczki, drewniana łyżka, garnuszki, kubeczki, miseczki, sitka i długo jeszcze by tu można wymieniać. Dzięki temu upodobaniu polubił także jedzenie. Z malusieńkiego niejadka wyrósł nam mały chłopczyk, którego nie trzeba namawiać do jedzenia ulubionych rzeczy. I w ten oto sposób ostatnio lubi jeść szpinak albo surówkę z sałatą masłową:)


Wspólne pieczenie czy gotowanie to nie tylko dobra okazja do tego, by nasze pociechy polubiły przyrządzane w domu jedzenie, ale także wspaniały czas na spędzanie ze sobą czasu. 





Budowanie relacji i rozwijanie zdolności manualnych to tylko niektóre oczywiste zalety pieczenia z dzieckiem. Pieczenie to także doskonała okazja do nauki liczenia. Dzięki odmierzaniu łyżeczek albo szklanek .



Osobiście uważam, że bez względu czy Wasze maluchy są spokojne jak anioły czy też porywcze i niespokojne, warto jest czasami wybrać jakiś łatwy i w miarę szybki przepis, aby spróbować pokazać im jak wygląda przygotowanie domowych, pysznych wypieków. Sama nigdy nie zapomnę jak będąc małą dziewczynką przyglądałam się jak babcia przyrządza pyszne placki czy ciasteczka. Oczywiście nie byłam tak mała jak Krystianek bo pewnie niektórzy powiedzą, że to szaleństwo gotować z 2-latkiem, ale w przypadku Krystiana dla nas to całkiem normalne i relaksujące zajęcie.  Nauczyłam się przy tym opanowania i mąka nie lata po całej kuchni, ani nie jest też niekontrolowanie rozsypywana, jakby się to mogło wydawać. 



Najdelikatniejsza baba piaskowa jaką jadłam.
Gorąco polecam :)


Składniki:

- 4 jaja
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka mąki ziemniaczanej
- 3 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 szklanka oleju
- aromat cytrynowy ( może być inny, według uznania)


Lukier:

10 łyżek cukru pudru,
4 łyżki gorącej wody,
4 krople aromatu .




Białka oddzielić od żółtek. Ubić piane z cukrem dodać żółtka i delikatnie wymieszać. Do piany dodać obie maki wymieszane z proszkiem i delikatnie wmieszać łyżka. Dodać aromat i partiami olej.
Wszystko delikatnie wymieszać. Wlać do wysmarowanej margaryną i obsypanej mąką formy na babkę. Piec ok 30 minut w temperaturze 160 stopni. Pilnować żeby wierz się nie spalił. 
Stopień upieczenia sprawdzić patyczkiem, jak suchy - można babeczkę wyciągać.








Smacznego!!!;*


12 komentarzy:

  1. wygląda smakowicie
    mój mały też pomaga mi w pieczeniu, a zwłaszcza żeby trochę polizać słodkiego

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo apetycznie :) Masz ślicznego małego pomocnika w domku:) Mój synek ma 3,5 roku i także lubi pomagać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pyszności :D wspólne pieczenie to świetna forma spędzania czasu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mały zuch, na pewno było pyszne :)

    Zapraszam do mnnie na nowy post ; http://natalistylee-s.blogspot.co.uk/2015/09/paris-ostatni-powiew-lata.html

    OdpowiedzUsuń
  5. super! Podobno pieczenie ciast to coraz rzadsza czyli tym cenniejsza!

    OdpowiedzUsuń
  6. No jaki ładny widok, tak razem pieczecie ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że synuś fajnie się bawił.
    A babka wygląda naprawdę apetycznie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki mały słodziak :) przez twoje piękne zdjęcia babki zrobiłam się głodna :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tę babkę.Ja ostatnio z małą kuzynką robiłam ciasteczka - mega radocha ;)

    OdpowiedzUsuń