28 września 2015

Zgaga w ciąży: domowe sposoby na zgagę.





Jeśli jej nie doświadczyłaś w trakcie swojej ciąży, to brawo! Masz wyjątkowe szczęście. Faktem jest, że zgaga męczy większość przyszłych mam, czasami już od I trymestru! Zaczyna się od delikatnych, sporadycznych przypadków pieczenia … a potem jest tylko gorzej … Przyczyn tej wyjątkowo upierdliwej dolegliwości może być kilka, chociażby hormony. Spowalniają przemianę materii i zmniejszają produkcję kwasów oraz enzymów w żołądku (to może wywoływać zgagę) a progesteron wpływa na działanie dolnego zwieracza przełyku, który – wyjątkowo leniwy w tym okresie – przepuszcza soki żołądkowe. I tak oto pożar w przełyku gotowy.


Druga, bardzo częsta przyczyna zgagi jest prozaiczna. Zwiększająca się macica napiera z czasem na sąsiadujące z nią narządy i tak oto prócz trudności z oddychaniem, częstym oddawaniem moczu, mamy też zgagę, wywołaną uciskiem na żołądek. Wtedy też nasza garderoba zyskuje na szczególnym znaczeniu, bo powinniśmy ubierać się wygodnie i luźno, aby nic nas nie uciskało niepotrzebnie.
W mojej pierwszej ciąży zgaga była jeszcze do zniesienia, ale w drugiej … śpię praktycznie na siedząco a i tak każdej nocy budzi mnie nieprzyjemne pieczenie. Już nawet przestałam skarżyć się na nią lekarce, bo ta wiecznie powtarzała, że najlepiej jej zapobiegać (podobnie jak mdłościom)! Kiedy ja przez ściśnięty żołądek czy mdłości i tak patrzyłam na to, co jem! A za chwilę i musiałam odpokutować pół pomidorka na kolację … No ale fakt faktem, że jeśli zgagę można przynajmniej zminimalizować, to warto próbować. Jest na to kilka sposób, bo nie chodzi tylko o unikanie pewnych produktów, ale też o jedzenie tych właściwych. Lista rad jest dość konkretna:



  • Należy jeść mniejsze posiłki, ale częściej. Te bardziej obfite nie później niż wczesnym popołudniem i absolutnie nie przed drzemką i przed nocą.
  • Po posiłku lepiej posiedzieć jeszcze przez jakiś czas, niż kłaść się na kanapie.
  • Trzeba pamiętać o odpowiednim nawodnieniu w ciągu całego dnia.
  • Produkcję kwasów żołądkowych może wspomóc żucie gumy zaraz po posiłku.
  • Dobrze jeść produkty o odczynie zasadowym: migdały, awokado, większość zielonych warzyw, czosnek.
  • Bardzo pomagają zielone koktajle i herbaty ziołowe: rumiankowa, miętowa i herbata (np. biała) z cytryną.
  • Powinno się z kolei unikać następujących rzeczy: czekolada, cukier, napoje gazowane i te zawierające kofeinę (a więc kawa, herbata, słodzone napoje…), cebula, cytrusy, pomidory, musztarda, potrawy solidnie przyprawione i oczywiście alkohol.
  • Trzeba pamiętać, że zaszkodzić mogą nie tylko powyższe produkty czy zbyt obfite posiłki, ale też  niektóresuplementy żelaza, tak często przyjmowane przez kobiety w ciąży.



No dobrze, teraz spójrzmy na problem realistycznie. Całe miesiące bez czekolady? Albo bez smacznych, soczystych i zdrowych pomarańczy i pomidorków prosto z krzaka?! No właśnie :) Na szczęście naturalnych metod na walkę ze zgagą też jest całkiem sporo. Oto znalezione i wybrane przeze mnie sposoby:

Woda z cytryną.

Cytryna pobudza produkcję soków trawiennych – nie tylko wspomaga trawienie, ale skutecznie zwalcza zgagę.

Herbata imbirowa.

Okazuje się, że jest świetna nie tylko na mdłości. Trzeba uważać z ilością pożywanego imbiru, bo zbyt duże ilości mogą wywoływać skurcze.

Woda kokosowa.

Ten modny ostatnio napój jest nie tylko modny, ale też zdrowy! Neutralizuje kwasy i redukuję zgagę.

Woda.

Picie odpowiedniej ilości wody (min. 2 litry a w ciągu upałów nawet więcej) musi odbywać się z głową. Wlewanie w siebie dużych ilości od razu, może właśnie wywołać zgagę albo spotęgować pieczenie. Idealnie jest popijać wodę łyczkami przez cały dzień.

Nasiona kopru włoskiego.

Podobnie, jak imbir – zbyt duże ilości kopru włoskiego mogą wywołać skurcze, dlatego trzeba uważać z ilością. Tak czy owak, warto dodawać go do napojów, bo doskonale łagodzi pieczenie.

Mięta.

W dowolnej formie – czy to jako guma, herbata czy olejek – łagodzi objawy zgagi.

Mleko i jogurt.

Jedynie z mlekiem krowi trzeba uważać, bo może ono wywołać zgagę. Na pewno bezpieczniejsze będzie mleko midałowe, kokosowe, ryżowe czy owsiane.

Ananas, awokado, banan.

To przykłady owoców i warzyw, bogatych w enzymy wspomagające trawienie ich przez nasz organizm.

Kiszonki.

Kapusta, ogórki, ale też kefir – prócz enzymów, zawierają też drogocenne bakterie.

Pastylki.

Rennie albo inny bezpieczny środek dla kobiet w ciąży. Nie jest to raczej naturalne, ale piekielnie skuteczne. Zwłaszcza, gdy pożar przełyku i gardła budzi Cię w środku nocy.




Prawda jest taka, że to, co zadziała u nas, niekoniecznie musi pomóc naszej ciężarnej koleżance. Na pewno warto próbować i poszukiwać idealnego sposobu na zgagę dla nas. U mnie to były pastylki, mleko, migdały. Niewielka ilość przyjmowana przed snem i w nocy. A jakie są Wasze doświadczenia w temacie? Kobiety, zapytane o swoje sprawdzone sposoby na zgagę, wymieniają wodę po ogórkach kiszonych, masło orzechowe, ocet z cydru jabłkowego (neutralizuje kwasy), zielone oliwki czy mleko właśnie.

23 września 2015

Babka piaskowa o aromacie cytrynowym - wspólne pieczenie ;)


Nasz mały 2-letni Krystianek jak każdy maluch lubi naśladować swoich rodziców, a ponieważ spędza ze mną niemal calutki dzień oczywiście najbardziej lubi naśladować mamę. Odkąd zaczął  ten etap najlepszymi zabawkami są przybory kuchenne - wałek, łyżeczki, drewniana łyżka, garnuszki, kubeczki, miseczki, sitka i długo jeszcze by tu można wymieniać. Dzięki temu upodobaniu polubił także jedzenie. Z malusieńkiego niejadka wyrósł nam mały chłopczyk, którego nie trzeba namawiać do jedzenia ulubionych rzeczy. I w ten oto sposób ostatnio lubi jeść szpinak albo surówkę z sałatą masłową:)


Wspólne pieczenie czy gotowanie to nie tylko dobra okazja do tego, by nasze pociechy polubiły przyrządzane w domu jedzenie, ale także wspaniały czas na spędzanie ze sobą czasu. 





Budowanie relacji i rozwijanie zdolności manualnych to tylko niektóre oczywiste zalety pieczenia z dzieckiem. Pieczenie to także doskonała okazja do nauki liczenia. Dzięki odmierzaniu łyżeczek albo szklanek .



Osobiście uważam, że bez względu czy Wasze maluchy są spokojne jak anioły czy też porywcze i niespokojne, warto jest czasami wybrać jakiś łatwy i w miarę szybki przepis, aby spróbować pokazać im jak wygląda przygotowanie domowych, pysznych wypieków. Sama nigdy nie zapomnę jak będąc małą dziewczynką przyglądałam się jak babcia przyrządza pyszne placki czy ciasteczka. Oczywiście nie byłam tak mała jak Krystianek bo pewnie niektórzy powiedzą, że to szaleństwo gotować z 2-latkiem, ale w przypadku Krystiana dla nas to całkiem normalne i relaksujące zajęcie.  Nauczyłam się przy tym opanowania i mąka nie lata po całej kuchni, ani nie jest też niekontrolowanie rozsypywana, jakby się to mogło wydawać. 



Najdelikatniejsza baba piaskowa jaką jadłam.
Gorąco polecam :)


Składniki:

- 4 jaja
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka mąki ziemniaczanej
- 3 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 szklanka oleju
- aromat cytrynowy ( może być inny, według uznania)


Lukier:

10 łyżek cukru pudru,
4 łyżki gorącej wody,
4 krople aromatu .




Białka oddzielić od żółtek. Ubić piane z cukrem dodać żółtka i delikatnie wymieszać. Do piany dodać obie maki wymieszane z proszkiem i delikatnie wmieszać łyżka. Dodać aromat i partiami olej.
Wszystko delikatnie wymieszać. Wlać do wysmarowanej margaryną i obsypanej mąką formy na babkę. Piec ok 30 minut w temperaturze 160 stopni. Pilnować żeby wierz się nie spalił. 
Stopień upieczenia sprawdzić patyczkiem, jak suchy - można babeczkę wyciągać.








Smacznego!!!;*


14 września 2015

Mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu BINGOSPA

Witam!


Dziś chciałabym napisać Wam Kochani kilka słów o produkcie marki Bingospa, Do tej pory nie miałam styczności z tego typu specyfikami , do zakupu zmusiła mnie typowa blogerska ciekawość .
Jak się u mnie sprawdził ? Zaraz się dowiecie ;*




Od producenta:

Mandarynkowa kąpiel BingoSpa dogłębnie zmiękcza zrogowaciały naskórek wokół paznokci ułatwiając przeprowadzenie kolejnych etapów manicure. Proteiny jedwabiu intensywnie nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają płytkę paznokcia czyniąc go jednocześnie podatnym na zabiegi. Regularne stosowanie kąpieli BingoSpa zapewnia paznokciom zdrowy wygląd i wspaniały połysk.






Sposób użycia:

W miseczce rozpuścić 1 łyżeczkę preparatu w 100 ml ciepłej wody, moczyć paznokcie przez ok. 5 min.





Moja opinia:


Kąpiel jest banalna do przygotowania. Wystarczy do miseczki z ciepłą wodą (100 ml) rozpuścić łyżeczkę pomarańczowego proszku. I później moczyć paznokcie przez 5 minutek.
Woda po rozpuszczeniu proszku nabiera jaskrawego pomarańczowego koloru. Zapach jest całkiem przyjemny, bardziej pomarańczy, niż mandarynek. 
Całość znajduje się w wygodnym i lekkim, plastikowym, przezroczystym słoiku. 




Zaleca się ją jako etap wstępny przed manicure, mający na celu zmiękczenie naskórka wokół paznokci. BingoSpa obiecuje, że przy regularnym stosowaniu kąpieli, nasze paznokcie zyskają piękny zdrowy wygląd i połysk. Jak dla mnie, mocno wątpliwy do osiągnięcia efekt. I ciężki do zweryfikowania, bo przecież  nie robimy takich kąpieli codziennie. Trudno mi uwierzyć, że moczenie paznokci dwa razy w tygodniu przez pięć minut, może diametralnie poprawić stan naszych paznokci.

W kwestii składu, nic szczególnego, obiecany jedwab znajduje się niemalże na końcu listy. Nie spodziewam się go więc za wiele w mandarynkowym preparacie





Co do działania rzeczywiście skóra jest zmiękczona i ułatwia to nieco np. odsunięcie skórek. Ale nic ponadto. Dlatego Mandarynkową kąpiel uważam za bardziej ciekawostkę i gadżet, niż coś godnego szczególnej uwagi i serdecznego polecenia. 


Kosztuje 14zł. za 300g. i można ją kupić Tutaj



Znacie powyższy produkt? Jak się u Was sprawdza?


BUZIAKI <3